logo biale

+48 795 870 216

Skontaktuj się!

ROZWÓD

„Świadomy/Świadoma praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z … i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.” – Tak brzmi treść przysięgi małżeńskiej wypowiadanej przed urzędnikiem Urzędu Stanu Cywilnego, przez każdego z chcących wstąpić w związek małżeński. Jednym z założeń instytucji małżeństwa jest jego trwałość. Jednak nie wszystkie małżeństwa utrzymują ten przymiot do samego końca i zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym mogą zostać rozwiązane przez rozwód. Jest to jedna z przyczyn ustania małżeństwa przewidziana w kodeksie. Oprócz tego małżeństwo może ustać również przez jego unieważnienie oraz w skutek śmierci jednego z małżonków.

PRZESŁANKI ROZWODOWE

Kodeks rodzinny i opiekuńczy w swoim art. 56 zawiera tzw. pozytywne przesłanki rozwodowego, którymi są zupełny i trwały rozkład pożycia. Słowo pozytywne oznacza tyle, że bez ziszczenia się tych przesłanek nie może dojść do orzeczenia rozwodu. Obydwie przesłanki muszą też wystąpić łącznie. Uznaje się, że rozkład pożycia jest zupełny, jeśli wszystkie więzy łączące małżonków, tj. duchowe, fizyczne i gospodarcze, uległy zerwaniu. Natomiast w sytuacji, w której pomimo zerwania więzi duchowej i fizycznej, pomiędzy małżonkami zachowała się w jakimś stopniu więź gospodarcza, np. z uwagi na wspólne zamieszkiwanie, to nadal można rozkład ich pożycia uznać za zupełny. Oceniając natomiast trwałość rozkładu pożycia, należy brać pod uwagę okoliczności konkretnej sprawy, jak i indywidualne cechy charakteru obojga małżonków. Trwałość nastąpi, jeśli zgodnie z  doświadczeniem życiowym powstaje przekonanie, że na tle okoliczności konkretnej sprawy powrót małżonków do pożycia nie nastąpi. Co istotne, naruszenie jednego z obowiązków małżeńskich, przykładowo niewierność, samo w sobie nie przesądza jeszcze o rozkładzie pożycia. Rozkład nie jest zdarzeniem jednorazowym, ale procesem rozciągniętym w czasie.

Możliwa jest jednak sytuacja, w której pomimo łącznego wystąpienia zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, orzeczenie rozwodu nie będzie możliwe. Chodzi tu o tzw. przesłanki negatywne rozwodowe. Zgodnie z art. 56 §2 i 3 kodeksu – „(…) rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.”

Dobro dziecka stanowi w polskim prawie hierarchicznie najwyższe miejsce. Dlatego też nie powinno dziwić uzależnienie orzeczenia rozwodu od nienaruszenia tym samym dobra wspólnych małoletnich dzieci małżonków. Podjęciu pod rozwagę wymaga w tym kontekście chociażby kwestia potencjalnego osłabienia więzi  dziećmi tego z małżonków, przy którym dzieci nie pozostaną, w stopniu, który mógłby ujemnie wpłynąć na wykonywanie jego obowiązków rodzicielskich. Natomiast pojęcie wspólne małoletnie dzieci małżonków, doktryna i praktyka interpretuje w taki sposób, że zawiera w sobie: 

  1. małoletnie dzieci, za którymi przemawia domniemanie pochodzenia z danego małżeństwa;
  2. dzieci pozamałżeńskie, których pochodzenie od małżonków zamierzających uzyskać rozwód zostało ustalone w sposób przewidziany przez przepisy prawa;
  3. dzieci przysposobione przez oboje małżonków oraz dzieci jednego z małżonków, które przysposobił współmałżonek.

Orzeczenie rozwodu nie będzie możliwe z uwagi na zasady współżycia społecznego przykładowo w sytuacji, w której jedna z osób żąda rozwodu z błahych powodów, co wywołuje silne poczucie krzywdy u współmałżonka. Rozwód nie jest też dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia. Jednak kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje od tego dwa wyjątki, tj. rozwód taki będzie możliwy, jeśli drugi małżonek wyrazi na to zgodę, lub jeśli odmowa przez niego takiej zgody jest w świetle okoliczności danej sprawy sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

ROZWÓD A ORZEKANIE O WINIE

W sentencji wyroku sąd stwierdza, że rozwód nastąpił z winy obojga lub jednego z małżonków albo bez ich winy. Sąd może zaniechać orzekania w tym zakresie tylko na zgodne żądanie obydwu małżonków. W takim wypadku skutki są takie, jakby żaden z nich winy nie ponosił. 

Rozwód bez orzekania o winie jest inaczej zwany rozwodem za porozumieniem stron. Jest to droga najprostsza, najtańsza i najszybsza. Małżonkowie nie muszą w tym wypadku udowadniać kto ponosi odpowiedzialność za rozpad małżeństwa i po czyjej stronie leży wina. Jednak należy pamiętać, że aby móc złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie, małżonkowie muszą być zgodni co do decyzji o rozstaniu oraz podziału majątku.

Na co dzień na rozwód z orzeczeniem o winie decydują się małżonkowie, którzy zostali przez drugą stronę rażąco pokrzywdzeni. Czym jest wina małżonka? Działaniem lub zaniechaniem, które obowiązki małżeńskie wynikające z przepisów prawa, czy z zasad współżycia społecznego. Zachowanie będące podstawą żądania orzeczenia winy, musi być uzależnione od woli danego małżonka. Oznacza to chociażby, że sąd nie orzeknie o winie małżonka, jeśli do rozpadu pożycia przyczyniła się przykładowo jego choroba. Odmowa współżycia fizycznego przez małżonkę, nad którą mąż się znęcał, również nie stanowi zawinionej przez nią przesłanki rozkładu pożycia małżeńskiego. Warto też wiedzieć, że związek jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład. Rozwód z orzeczeniem o winie nie ma na celu wyłącznie tzw. moralnej kompensaty, czy napiętnowania winnego małżonka. Orzeczenie o winie jednego z małżonków jest bowiem bardzo ważne dla drugiego w kontekście możliwości uzyskania w przyszłości dodatkowych świadczeń pieniężnych. Chodzi tutaj o tzw. obowiązek alimentacyjny, którego zasady nakładania wyglądają następująco:

  1. małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia – jeśli znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego;
  2. jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia – sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku, jeśli rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego;

Co istotne, to orzeczony obowiązek alimentacyjny wygasa z chwilą wstąpienia przez rozwiedzionego małżonka uprawnionego do otrzymywania świadczeń, w nowy związek małżeński. Chodzi tutaj o dosłowne zawarcie nowego związku małżeńskiego. SN jednoznacznie stwierdził w jednym z orzeczeń, że pozostawanie w konkubinacie nie stanowi przesłanki do wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego, ale może jedynie mieć wpływ na zakres obowiązku dostarczania środków utrzymania. Natomiast, kiedy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

WYROK ROZWODOWY

W wyroku rozwodowym sąd, oprócz orzeczenia rozwodu, orzeka również w przedmiocie władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków i w przedmiocie kontaktów rodziców z dzieckiem oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków jest obowiązany do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Jeśli małżonkowie zawrą między sobą porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie, sąd uwzględni przy orzekaniu, jeśli oczywiście nie jest sprzeczne z dobrem dziecka. Jeśli żadne porozumienie nie zostało zawarte, sąd sam rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka, jeżeli dobro dziecka za tym przemawia. Jednak orzeczenie o utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem nie musi być nieodzowną częścią wyroku rozwodowego, ponieważ sąd zaniecha orzekania w tym zakresie na zgodny wniosek stron.

Jeśli małżonkowie zajmują wspólnie mieszkanie, to sąd orzeka również o sposobie korzystania z takiego mieszkania. Orzeczenie w tym przedmiocie reguluje wzajemne stosunki rozwiedzionych małżonków związane ze wspólnie zajmowanym mieszkaniem do chwili, gdy przynajmniej jeden z nich nie opuści tego mieszkania dobrowolnie albo przymusowo w następstwie wydanego później orzeczenia sądowego albo decyzji administracyjnej. Jeśli przeprowadzenie podziału majątku wspólnego nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowania, sąd na wniosek jednego z małżonków może w wyroku orzekającym rozwód dokonać takiego podziału.

POWRÓT DO WCZEŚNIEJ NOSZONEGO NAZWISKA

W wyniku orzeczenia rozwodu na wierzch wypływa również kwestia nazwiska, które jeden z małżonków zmienił w wyniku zawarcia związku małżeńskiego. Zgodnie z art. 59 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, małżonek rozwiedziony, który wskutek zawarcia małżeństwa zmienił swoje dotychczasowe nazwisko, może przez oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub konsulem powrócić do nazwiska, które nosił przed zawarciem małżeństwa. Oświadczenie to musi być złożone osobiście. Jest to jednak prawo ograniczone w czasie, ponieważ ww. oświadczenie może być złożone w ciągu trzech miesięcy od chwili uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu, a z upływem tego terminu uprawnienie wygasa. Termin ten nie może być, ani skrócony, ani przedłużony. Powrót do wcześniej noszonego nazwiska pozostaje bez związku z faktem, który z małżonków ponosi winę za rozpad pożycia. Oświadczenie o powrocie do nazwiska noszonego przed zawarciem małżeństwa uzależnione zostało wyłącznie od woli osoby, która, zawierając małżeństwo, zmieniła swoje dotychczasowe nazwisko. Jest to więc zabieg w zupełności dobrowolny.

Postępowanie rozwodowe jest zazwyczaj skomplikowane i mocno angażujące emocjonalnie. Dla swojego komfortu warto więc zwrócić się do profesjonalisty, który może nas reprezentować i przeprowadzić do końca tego często nieprzyjemnego postępowania.

Podstawa prawna:

– ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1359).

Facebook
WhatsApp
Twitter
LinkedIn
Radca Prawny Stefania Miarzyńska
OSTATNIE WPISY